Ja­kim spo­sobem światło do­ciera do wnętrza do­mu? Przez ok­na ot­warte na oścież. A jak do­ciera do ludzkiej duszy? Przez wro­ta miłości, o ile są otwarte. 
Wejście w świat ludzkiej duszy obejmuje zwolnienie tempa życia i słuchanie wewnętrznego świata swoje psychiki, swej duszy: myśli, uczucia, potrzeby, marzenia, pragnienia. Musimy zatrzymać się w pogoni za produktywnością, prestiżem, osiągnięciami, bogactwem, konsumowaniem na poziomie zmysłów.

Pomocą bywa: pisanie dziennika, pamiętnika, spacer w spokojnym miejscu, modlitwa, medytacja, codzienny kontakt z własnymi uczuciami, pragnieniami, twórczość artystyczna, obejrzenie wartościowego filmu. Przez kilka minut w ciszy warto odpowiada na pytanie; „O czym dziś myślę i co dziś czuję?”. Niczego nie cenzurować, tylko dopuszczać wszystko, co wychodzi z głębi duszy na powierzchnię.

Większość ludzi przystaje, by przyglądnąć się swojej duszy pod wpływem życiowych porażek, trudności w relacjach, niepowodzeń życiowych. Są zaciągnięci na siłę do świata duszy.
Ciepłe, przyjazne kontakty aktywizują dusze. W toku rozwoju nasze prawdziwe „ja” ujawnia się w kontekście akceptującej relacji międzyosobowej. Tylko z pomocą przyjaznych osób można rozpoznać obecność duszy, nauczyć się słuchać jej głosu i zacząć pokładać zaufanie w jej spostrzeżeniach.


Etapy na drodze poszukiwania duszy:

I etap
Życie przeżywane jest „gdzieś tam” w zewnętrznym świecie zadań, codziennych obowiązków. Człowiek neguje świat wewnętrzny, zaprzeczając jakby miał jakieś problemy. Uważa, że dobrze sobie radzi w życiu, na zewnątrz. Ten etap charakteryzuje niechęć do przyznania się, że ma się jakiś problem.

II etap
Osobiste konflikty, uczucia są wyrażane, lecz ich przyczyny przypisuje się czynnikom zewnętrznym. Człowiek zrzuca winę za swe niepowodzenia na bliskich, sytuacje, przypadki, zły los itp. Poczucie odpowiedzialności za stworzenie własnych problemów jest wciąż niewielkie. Człowiek unika wzięcia odpowiedzialności, bo boi się poczucia winy, boi się stanąć w prawdzie i przyznać do popełnianych błędów, do złych decyzji, do nieuporządkowanych uczuć, nieuświadamianych potrzeb, do stosowania mechanizmów obronnych.

III etap

Człowiek spotyka się w sobie z osobistym krytykiem. Skoro jest problem, to ktoś musi być winny. Skoro nie inni są winni, zatem rodzi się poczucie winy i oskarżanie samego siebie. Każde zachowanie, uczucie, myśl, potrzebę bada się w kategoriach dobra i zła, moralne to czy niemoralne, należy tak robić czy nie należy. Ta krytyka powoduje najtrudniejszy okres w terapii: zmierzenie się z własną odpowiedzialnością, przyznanie się do winy. Należy szanować ten głos sumienia, ale nie może ono być największą władzą w psychice, bo zahamuje rozwój i głębsze poznanie siebie. Zamiast poznawać i uzewnętrzniać swe uczucia, lęki, myśli, fantazje, potrzeby wewnętrzny krytyk może to wszystko zablokować jako złe czy niemoralne. Ludzkiej duszy łatwiej jest się wyłonić w środowisku wolnym od krytyki, oceniania. Przejście do kolejnego etapu jest łatwiejsze, gdy oceniające sumienie zastąpimy nieosądzającym świadkiem. Należy zrezygnować z „rozwiązania” swego problemu przez nadmierne myślenie i ocenianie, by bardziej zaufać swemu sercu i dopuścić do swej świadomości wszystko, co ukryte w duszy.

IV etap

Istotą tego etapu jest praktyka kierowana nieosądzającej uwagi na rzeczywistą historię naszego życia. Człowiek opisuje swe życiowe wydarzenia, swe uczucia, sytuacje, towarzyszące myśli w towarzystwie osoby, która go słucha i akceptuje. Spotkanie z brakiem krytyki pomogą skierować się ku swej duszy i potraktowaniu tego, co jest w niej jako ważnych rzeczy i godnych uwagi. Na tym etapie dużo się opisuje, wraca do przeszłości, opowiada o zdarzeniach „tu” i „teraz” i o towarzyszących przejawach duszy: myśli, uczucia, potrzeby, pragnienia. Ujawnia się to bez cenzury, bez krytyki, by się przyglądnąć bardziej sobie, dokonać głębszego wglądu i zrozumienia.

V etap
Do opisywanych historii dochodzi doświadczanie emocjonalne wychodzących na wierzch tłumionych uczuć. Człowiek w terapii więcej płacze, wyraża tłumiony do tej pory gniew, wyraża swe oburzenie, radość, smutek, lęki. Naładowane emocjami opowiadania powodują, że słuchacz zaczyna nam współodczuwać, okazywać ważność naszych najgłębszych doświadczeń duszy. Człowiek przestaje unikać swych „niestosownych” uczuć. Na tym etapie jest potrzebne szukanie ludzkiego wsparcia. Musi być towarzysz, który wysłucha w atmosferze czułości naszej historii, który da poczucie bezpieczeństwa w obliczu wypływających, paraliżujących nieraz uczuć. Obecność przyjaciela pomaga w uczciwości i współczuciu wobec samego siebie, co niekiedy bywa bardzo trudne. Następuje uznanie istnienia ludzkiej duszy z jej różnymi przejawami.

VI etap
Następuje fundamentalna zmiana w podejściu do wewnętrznego świata tzw. „konwersja psychiczna”. Człowiek uznaje, że w jego psychice istnieje centralny rdzeń zwany duszą. Zaczynamy dostrzegać, że nasze uczucia nie są przypadkowe i chaotyczne, jak się na początku wydawało. U podstaw uczuć, pragnień, potrzeb leży ludzka dusza – ośrodek integrujący wszystko, centrum „ja”.

VII etap
Następuje obdarzenie zaufaniem duszy jako autorytetu zapewniającego przewodnictwo i poczucie sensu. Pokłada się w swojej duszy więcej zaufania jako życiowym przewodniku. Zaufanie duszy oznacza otwarcie się na bardziej spontaniczne, radośniejsze sposoby przeżywania swojego życia.

VIII etap
Św. Augustyn doświadczył, że odkrycie jego duszy, wsłuchanie się w jej głos, doprowadziło go głębiej niż dusza, do spotkania z Bogiem. Na ostatnim poziomie wchodzenia w głąb siebie odkrywamy obecność Tego, który tam na nas zawsze czekał. Kogoś, kto przekracza nasze rozumienie czy spostrzeganie. Kogoś, kto kieruje duszą, kto jest jej źródłem i celem. Dusza ustanawia relację z Bogiem, którego odczuwa poza sobą. Dusza poddaje swą autonomię Bogu, gdyż widzi Go jako godnego zaufania. To jest prawdziwe ryzyko wiary! 
Wrażliwa dusza pragnie piękna
usycha zwarta w kleszcze życia
bez piękna serce duszy pęka
gdy sztuki sedna brak do picia

Wrażliwej duszy nie dość nieba
co powszednieje każdym rankiem
jej dynamiki, zmiany trzeba
wieczności trzeba być odłamkiem

Wrażliwa dusza nie ma miejsca
tak w czasie, jak w przestrzeni
nie ma, a wyróżnikiem jej kalectwajest egzystencja tu na Ziemi


Piękno ludzkie zawsze urzeka,
zewnętrzne często mami
nie jest na stałe, przemija.
Najwspanialsze z piękna jest
czyste pełne miłości wnętrze,
które...pozostaje do końca
by zaistnieć Dalej
zwie się
Dusza Człowieka
Na ziemi pielgrzymuje dobro czyni
lub grzeszy by pokutować później
wejść do nieba i szczęściem się rozkoszować

Darmowe strony internetowe dla każdego